Weryfikacja kontrahenta - oczywista oczywistość ??

Benjamin Franklin powiedział, że w życiu pewne są tylko dwie rzeczy – śmierć i podatki.
Gdyby rozszerzyć to zdanie na branże bezpieczeństwa biznesu trzeba by dodać jeszcze - pewne jest iż zostaniesz sprawdzony.

Chcąc zacząć współprace z jakąś dużą dojrzałą korporacją mamy 100% pewności że zostaniemy poddani procesowi weryfikacji kontrahenta/osoby (z angielskiego due diligence - DD) i to jego finalny wynik wpłynie na to czy będzie nam dane współpracować czy też nie.
Due diligence/weryfikacja kontrahenta jest już czymś tak absolutnie normalnym że sądziłem iż nie będzie trzeba nigdy o tym pisać.

Aktualnie w naszym kraju zaczyna nadciągać katastrofa związana z pewną wielką Włoską firmą budowlaną która upada pociągając na dno swoich podwykonawców i paraliżując budowy za jakie była odpowiedzialna (metro w Warszawie, linie PKP, drogi)

Ta sytuacja skłoniła mnie do napisania tego artykułu gdyż wszystko wskazuje na to iż w tym przypadku proces weryfikacji kontrahenta nie został należycie przeprowadzony o ile w ogóle ktoś go zrobił.

Zatem jak wygląda proces DD?


Użyjmy naszej włoskiej firmy budowlanej jako przykładu w jaki sposób przeprowadzić proces DD/weryfikacji kontrahenta.


Na początku kluczowe jest ustalenie co jest celem takiego DD, przecież nie można sprawdzać wszystkiego na każdy temat bo to strata zasobów, pieniędzy i czasu.
Ustalenie celu DD jest priorytetem i pomyłka na tym etapie ma wpływ na cały raport który może być bezużyteczny.

1. CEL DD

  •  zabezpieczenie interesów Państwa Polskiego, pieniędzy podatników oraz ryzyka reputacyjnego w postaci zapewnienia przewagi informacyjnej w przypadku kłopotów partnera biznesowego/jego upadku/przejęcia itp
2. Zakres DD

Kolejny punkt DD to wyznaczenie jego zakresu.

Im większy podmiot z którym chcemy współpracować tym większy zakres jego zakres.
Poniżej proponowany dosyć ogólny zakres DD
  • spółka matka we Włoszech (jej aktywa, zarząd, reputacja, czy jest notowana na giełdzie, udziałowcy, otoczenie polityczne, inne)
  • spółka córka w Polsce (tutaj podobnie jak we Włoszech)
  • spółki córki w paru wybranych europejskich krajach (tutaj o wyborze powinna decydować wielkości kontraktów i otoczenie polityczne)
  • Inne (temat do dyskusji)

Weryfikując część powyższych punktów można oficjalnie poprosić o dokumenty (finansowe, o członkach zarządu, itp) sprawdzany podmiot.
Mamy wtedy unikalną możliwość aby porównać informacje uzyskane w sposób oficjalny z informacjami uzyskanymi drogą mniej oficjalną.
Jeśli rozbieżności przy porównywaniu będą zbyt duże powinniśmy mieć już z tyłu głowy że coś tu nie gra.

3. Analiza danych 

To bardzo ważna część naszego procesu DD - im większy jest sprawdzany podmiot tym mamy więcej danych do analizy i nie ma się co łudzić że zrobimy wszystko sami.
By prawidłowo przeanalizować zebrane dane naszej Włoskiej firmy musimy mieć specjalistów z wielu branż :
- prawnicy
- finansiści/bankowcy
- ludzie od bezpieczeństwa
- fachowcy z branży budowlanej
- znawcy sceny politycznej danego kraju
- inni (w zależności od potrzeb)

4. Scoring/punktacja (ocena wiarygodności)

Tutaj jest wiele szkół jak to robić.
Możemy przyjmować skalę cyfrową, możemy przyjmować skalę kolorystyczną jednak ważne jest by nasza ocena wiarygodności była oparta o jasne kryteria które muszą znaleźć się w finalnym raporcie. 

5. Raport końcowy wraz z rekomendacjami

Nasz raport końcowy musi być maksymalnie rzetelny i oparty o faktycznie analizowane dane.
Nie można pozwolić sobie na koloryzowanie czy też pisanie domysłów.
Raport powinien zawierać także rekomendacje, z reguły przyjmuje się że podczas długich wieloletnich kontraktów taki pełny DD robi się raz na 12 miesięcy by uniknąć niespodzianek.

To bardzo skrócony i uproszczony opis jak powinien wyglądać proces weryfikacji kontrahenta.
Czy takowy raport istnieje na temat naszej Włoskiej firmy - osobiście wątpię.

Jak już wspomniałem weryfikacja kontrahenta/osoby jest cytując klasyka oczywistą oczywistością w działaniu biznesu, stąd dziwić może jak wiele firm jeszcze zaniedbuje ten proces ryzykując utratę pieniędzy.


Inną sprawą jest to, jak wiele podmiotów w naszym kraju ma kompetencje by zrobić wiarygodne sprawdzenie kontrahenta który jest aktywny w wielu krajach?

Szukając takiego najlepiej poprosić o referencje - dobra opinia najlepiej dużej korporacji jest gwarancją że mamy do czynienia z profesjonalistami.

Jeśli drogi czytelniku poszukujesz takiego partnera- zapraszam do kontaktu




P.S. Zainteresowane osoby zapraszam do zapoznania się z informacjami na temat oprogramowania i-SASMA 

Jeden z jej modułów będzie zarządzał procesami weryfikacji kontrahenta/osoby
Więcej informacji na www.i-sasma.com

Komentarze

  1. A przecież, pomimo zrealizowanego DD, zawsze istnieje możliwość, że "coś się sypnie" - dobrym przykładem jest nietrafiona inwestycja G4S w roku 2013 bodajże plus "wpadka" tejże firmy podczas Mistrzostw Świata w Piłkę Kopaną w Anglii.
    Całe DD można wtedy o kant d... potłuc. Co - mimo wszystko - nie jest argumentem, żeby tego nie robić.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Amazon - case study branży security czyli wszyscy znamy się na bezpieczeństwie

i-SASMA - Zarządzanie bezpieczeństwem w XXI wieku

Czym jest i-SASMA